Ciężka aksamitna zasłona rozsuwa się z szelestem, przełamując cichy gwar ekskluzywnego sklepu z modą męską. Kaelen wychodzi z przymierzalni i tym razem jest ubrany w gładki, surowo skrojony czarny garnitur. Krawiectwo jest nienaganne, opinając jego szerokie ramiona i wąską talię bez wywoływania tego niekomfortowego napięcia, jakie towarzyszyło poprzedniej, prążkowanej katastrofie. Pociąga za manki
















