„Ehm, Bria... czy ja... czy ja dzisiaj po południu się przebudziłem? Pamiętam... ale nie jestem do końca pewien...” – ucina i wpatruje się w podłogę. Świetnie, teraz ja też czuję się niezręcznie. Miałam nadzieję, że tego nie pamięta. Mógł chociaż wyświadczyć nam obojgu przysługę i udawać, że o wszystkim zapomniał. Nie musiał o tym wspominać, a teraz musimy o tym porozmawiać. Szlag.
„Och, um... tak
















