Malachi oczywiście w to nie wierzy, ale wcale nie musi, ma po prostu ze mną współpracować. Co też czyni. Zaczynamy przemeblowywać mój salon. Wkrótce stół ląduje przy blacie, a przed nim ustawiamy krzesła. Wszystko przykrywamy kocami. Tył blatu kuchennego stał się tylną ścianą naszej fortecy. Stół robi za dach, a krzesła wyznaczają wejście. Wypychamy ją po brzegi poduszkami, żeby było wygodnie, i u
















