Z perspektywy: Pierwsza osoba
Po zamknięciu zasuwy, by zadowolić nieme żądanie Kaelena, wypuszczam długi oddech i powłóczę nogami do sypialni. Zmieniam ubranie na najwygodniejszą, za dużą piżamę, a zużyty materiał zapewnia mi odrobinę poczucia bezpieczeństwa po chaosie minionego wieczoru. Podłączam mój przestarzały telefon z klapką do ładowarki ściennej i wspinam się na materac, wsuwając się aż w
















