Wyrzucam to z głowy i kieruję swoją uwagę z powrotem na osoby w pokoju. Kaelen wygląda, jakby ledwo trzymał się na nogach, a do tego jest rozdrażniony.
– To na pewno ci cholerni psowaci Zmiennokształtni. Nash od zawsze miał do mnie problem. Mama też go nigdy nie lubiła. – Wzdycha, po czym uchodzi z niego powietrze. To sprawia, że wygląda na jeszcze bardziej zmęczonego.
– Ale niczego nie mogę udowo
















