Przeczytałam liścik, a potem przeczytałam go ponownie. Kaelen przeprosił? Mnie? Jestem w całkowitym szoku. Ale dlaczego? Nie wspominając o tym, że przecież w ogóle nie byłam na niego zła. Nawet nie przyszło mi do głowy, że atak był z jego winy i że powinnam go za to obwiniać. Musiał czuć się naprawdę winny, skoro faktycznie uznał, że musi przeprosić. Opadam na pobliskie krzesło przy aktualnie pust
















