„Zostań tutaj” – żąda. Wiem, że jeśli będę nalegać, to mnie puści, ale zazwyczaj nie jest taki przylepny. Mieliśmy dość emocjonalny moment i podejrzewam, że jeszcze tego w pełni nie przetrawił i nie jest gotowy, by po prostu pójść dalej. Co ma sens, bo chyba sama jeszcze tego nie przetrawiłam, a to ja wszystko zaczęłam! Siena wywraca oczami.
„A nie mówiłam, że będzie dzisiaj taki apodyktyczny. I t
















