POV Arii
To zdanie uderzyło we mnie jak bomba.
– Ja… śpię w twoim pokoju? – wydukałam. – Ale dlaczego… jak…?
Jego przystojna twarz była pozbawiona wyrazu, jakby wcale nie powiedział czegoś kompletnie szalonego. – Będziesz u mojego boku, kiedykolwiek będę cię potrzebował. Tak mówi umowa.
– Zgadza się, ale…
– Pani Jones cię przygotuje. – Po tych słowach odwrócił się i odszedł.
Usta mi opadły. Ręka p
















