POV Arii
Ręka mi drżała, pot sprawiał, że telefon ślizgał się w dłoni.
– Nie. To nie może być prawda – powiedziałam automatycznie. – Może i nienawidzi tego, że od niego uciekłam, ale nigdy nie skrzywdziłby mojej rodziny. Nie posunąłby się tak daleko. To… to nie w jego stylu.
– Czy ty poważnie wciąż go bronisz?! – głos May załamał się z niedowierzania. – Trzy dni temu grupa żołnierzy wparowała do d
















