Perspektywa Arii
Delilah gapiła się na mnie, jakby mnie nie poznawała.
Obok niej Jace wyglądał na oszołomionego, zanim jego wzrok się zmienił. Stał się mroczny. Głodny. Wyglądał teraz tak, jakby chciał wydobyć mnie z tej srebrnej sukni. To samo spojrzenie, które dzieliło wielu obecnych tu mężczyzn.
– Co ona tu robi? – wypluła Delilah.
– Właśnie powiedziałem, jest moją osobą towarzyszącą – odparł Z
















