POV Arii
Na szczęście wepchnęłam Malika do szafy dokładnie sekundę przed tym, jak pielęgniarka pchnęła drzwi.
– Co pani robi? Wygląda pani na… spoconą – powiedziała po wejściu, mierząc mnie podejrzliwym wzrokiem.
Otarłam pot z czoła i spojrzałam na nią chłodno. – Ćwiczyłam. Czy to zbrodnia? A nie słyszała pani nigdy o prywatności? Kto powiedział, że może pani tak po prostu wpadać do mojego pokoju?
















