Punkt widzenia Arii
Nie mogłam w to uwierzyć.
Jeszcze dwa tygodnie temu byłam niewidzialna. A teraz jakimś cudem stałam się „cenną rzeczą” Alfy Graysona.
Oszołomiona cisza trwała kilka sekund. A potem jakiś reporter wydukał pytanie:
– W-Więc co się stało, Alfo Grayson? Dlaczego musiałeś wyjechać, by szukać tej damy? Została porwana?
– Ktoś ją skrzywdził za moimi plecami. Ktoś, komu kiedyś ufałem.
















