Perspektywa Arii
Ten jacht był obłędny. Serio, zbudowany do imprezowania.
Miał wszystko, o czym można by pomyśleć – bary, kina, basen, kasyno, a nawet widziałam pełnowymiarowy kort tenisowy. Można by na nim mieszkać przez dwa tygodnie bez przerwy i się nie nudzić.
Jak tylko weszliśmy na pokład, Zane zabrał mnie, bym poznała jego znajomych. Przystojny facet przywitał Zane’a głośnym śmiechem i uścis
















