Perspektywa Arii
Spoliczkowałam go. Mocno.
– Nie, nie zasługuję na to. Ale ty, do cholery, też nie. Bo jesteś pieprzonym potworem!
Czerwony ślad wykwitający na jego policzku mówił wszystko o sile, jakiej użyłam. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że mnie na to stać.
Fala wściekłych warknięć przetoczyła się przez pokój. Kilku facetów przykucnęło nisko, szczerząc na mnie błyszczące wilcze kły.
– Alfo,
















