Punkt widzenia Arii
Poważnie rozważałam poproszenie Graysona o rozwiązanie umowy.
Ale po tym, jak całą noc przewracałam się z boku na bok, wciąż nie mogłam się zdecydować. O 6:30 rano zwlokłam się z łóżka i zeszłam na dół na śniadanie.
Ku mojemu zaskoczeniu, Grayson siedział już w jadalni, sącząc poranną kawę i czytając wiadomości na tablecie.
– Dzień dobry – powiedział, gdy zobaczył mnie schodząc
















