PUNKT WIDZENIA ARII
Następnego ranka obudziłam się pierwsza.
Leżał za mną, jego ciepła klatka piersiowa ciasno przylegała do moich pleców, a jedno ramię oplatało moją talię.
Ból w kroczu był nie do zignorowania.
Wypuściłam cicho powietrze, wpatrując się w róg pokoju.
Cała ta zasada o tym, że nie wolno mi wchodzić na to piętro, była teraz gówno warta. Nie pamiętałam nawet, kiedy ostatnio spałam we
















