Punkt widzenia Arii
Uszkodzony strop runął w dół z ogłuszającym trzaskiem. Cegły i gruz posypały się jak piekielny deszcz. Krzyknęłam, tuż zanim ogon czarnego wilka zmiótł mnie w bezpieczniejszy kąt.
Dym i pył pochłonęły cały świat. Słyszałam tylko huk spadających kamieni, krzyki mężczyzn i warkot wilka.
Kiedy dudnienie w końcu ustało, a pył zaczął opadać, wreszcie zobaczyłam, co się dzieje.
Na po
















