POV Arii
Nie mogłam przestać drżeć.
Wciąż miałam nadzieję, że to wszystko to tylko zły sen – że wciąż jesteśmy w tej ciężarówce dostawczej, uciekając z Watahy Czerwonego Kamienia, z sercami pełnymi nadziei na nowe życie.
Ale tak nie było.
Jego obecność była zbyt realna, zbyt silna, by to mógł być sen.
Nagle obrócił mnie gwałtownie, chwytając za podbródek i zmuszając do spojrzenia mu w oczy.
Zimny
















