Punkt widzenia Arii
Im bliżej podchodził, tym głośniejsze stawały się szepty.
Gdy dzieliło go od nas zaledwie kilka kroków, jedna z dziewcząt stojących obok mnie pisnęła: „A-Alfo Graysonie, to taki zaszczyt…”
Ale on nie spojrzał na żadną z nich.
Zamiast tego jego oczy utkwiły prosto we mnie. „Co ty tu robisz?”
Wszyscy gwałtownie odwrócili głowy w moją stronę z szeroko otwartymi oczami, jakby pytal
















