Punkt widzenia Arii
Krzyknęłam, ale w następnej sekundzie ktoś wepchnął moją głowę pod wodę. Lodowata woda z jeziora wdarła się do moich ust.
Zakrztusiłam się, prychając i zaczęłam wierzgać, próbując wywalczyć sobie drogę na powierzchnię.
Ktokolwiek mnie trzymał, był silny. O wiele silniejszy ode mnie. Najwyraźniej zamierzał zabić, wpychając mnie coraz głębiej i głębiej.
Kopałam i szamotałam się,
















