Perspektywa trzeciej osoby
Szpitalny korytarz tonął w grobowej ciszy.
Rodzice Graysona wpatrywali się w niego osłupiali.
– P-Postradałeś zmysły. – Stary Alfa wycelował w niego drżący palec. – Robić coś takiego dla pieprzonej kobiety… Nie. Nie ma mowy. Nie pozwolimy na to…
– No to… – powiedział Grayson niskim, mrocznym głosem. – Spróbujcie mnie powstrzymać.
Jego oczy stały się czarne jak smoła.
W n
















