Punkt widzenia Arii
– Ngh…
Zaszlochałam słabo, podpierając się na szafce nocnej i próbując utrzymać równowagę. Ale to było takie trudne. Ponieważ jego ruchy były bezlitosne. Byłam pchnięta w górę i w dół od tyłu serią klapsów na mojej skórze. Jego uda uderzały o mój tyłek, aż skóra zrobiła się czerwona. Jego kutas penetrował moją cipkę bez litości.
– Ahhhhhh – jęknęłam, gryząc poduszkę.
Kleponął m
















