Punkt widzenia trzeciej osoby
– J-jaką prawdę?! Nie wiem, o czym mówisz! – krzyknął Jace, szarpiąc się pod butem Graysona.
Grayson zaśmiał się zimno i nagle przeniósł więcej ciężaru na stopę wciskającą się w klatkę piersiową Jace'a. Przyprawiający o mdłości trzask echem rozniósł się w powietrzu. Jego kość pękła.
Jace wydał z siebie głośny krzyk, a krew pociekła z kącika jego ust.
– Wiem, że miałeś
















