Punkt widzenia Arii
Ale on zdawał się wcale tym nie przejmować.
– Przesłyszałaś się. – Zakołysał biodrami i pchnął we mnie jeszcze głębiej. – Skup się.
– Nie, naprawdę słyszałam...
Sapnęłam, z trudem wydobywając z siebie słowa między oddechami.
Ale on zachowywał się, jakby mnie nie słyszał. Pochylił głowę i pocałował mnie w szyję, gryząc wrażliwą skórę.
A potem usłyszałam to znowu.
Tym razem cichy
















