POV Arii
Szybko przygryzłam wargę, by powstrzymać gwałtowny wdech.
Następnie błyskawicznie wsunęłam telefon z powrotem do kieszeni i wróciłam do dziewczyn, jakby nic się nie stało.
– Hej, coś mi właśnie wypadło… jeden z moich klientów nagle do mnie napisał. Muszę biec z powrotem do biura – rzuciłam najbardziej wiarygodną wymówką, jaka przyszła mi do głowy.
Wszystkie wyglądały na rozczarowane.
– Co
















