Punkt widzenia Arii
Co. Do. Jasnej. Cholery.
Nawet nie wiedziałam, co wkurzyło mnie bardziej. Fakt, że spędzili razem zeszłą noc? Czy to, że podjęli tę decyzję za moimi plecami?
– Nie miałaś prawa. – Słowa wysyczały przez moje zaciśnięte zęby. – Słyszysz mnie? Nie masz prawa podejmować tej decyzji za mnie! Nie chcę twojej pomocy, nie chcę twoich uzdrowicieli – chcę tylko, żebyś trzymała się z dala
















