**KIERAN**
*Zapanuj nad sobą. Zapanuj nad sobą.*
Krążenie po sypialni przypominało krążenie po ciasnej klatce. Moje buty uderzały o deski podłogowe, głośno i niespokojnie w tej cichej przestrzeni. Szczęka bolała mnie od zaciskania zębów. Postawienie się Basowi w tej chwili tylko wymalowałoby większą tarczę na plecach Kaelii.
Nasłuchiwałem cichych, rytmicznych dźwięków szorowania dobiegających z pi
















