**BAS**
Zanim dotarłem do domu Reno, jedyne co mogłem tam znaleźć, to kłopoty. Gdy wraz z moimi ludźmi podjechaliśmy na ulicę, wokół bram kręcili się jacyś faceci; jedyne, co wiedziałem, to to, że nie należeli do ludzi Reno. Zmuszony byłem krzyknąć na Zandera, żeby się zatrzymał, zanim wjedziemy w ich pole widzenia.
„Kurwa” – warknął Kieran po mojej lewej.
„Skurwysyn!” – krzyknąłem. *Zrobił to. Te
















