**KAELIA**
Budząc się następnego ranka w naturalnym świetle płynącym przez *trzy* ściany okien, czułam się, jakbym obudziła się na słońcu. W pokoju było tak cholernie jasno, że musiałam trzymać oczy zamknięte i wtulić nos za potężne ramię Goliata, żeby móc się przyzwyczaić.
– O mój Boże! – poskarżyłam się.
Goliat nawet nie drgnął, z wyjątkiem napinania swoich niedorzecznych mięśni przez sen. Wyrze
















