**KAELIA**
Kiedy tak kuliłam się w rogu, słowa Basa wciąż odtwarzały się w mojej głowie. Raz za razem, podczas gdy mężczyzna na zewnątrz odliczał.
*„...nieważne, co ktokolwiek powie, NIE otwieraj tych drzwi...”*
– ...dwadzieścia jeden, dwadzieścia, dziewiętnaście, osiemnaście, siedemnaście...
Czas uciekał, a ja siedziałam tam, nagle zastanawiając się, co ten mężczyzna miał na myśli, mówiąc: *„...w
















