**SCARLETT**
Kiedy odzyskuję przytomność, jestem przykuta do czegoś znacznie wygodniejszego niż wcześniej i warczę.
*Niech to szlag. Jestem w łóżku, prawda? Ten sukinsyn w końcu spełnił swoją groźbę i oddał mnie swoim ludziom.*
Pieprzony tchórz.
W tej przestrzeni jest ciemno jak w grobie, a łańcuchy, które trzymają mnie z rozłożonymi rękami i nogami na tym potwornie wielkim łóżku, nie mają *absol
















