**KAELIA**
*O wiele lepiej, kiedy wiesz, co jest w tobie w środku, nie sądzisz?*
Moment, który nastąpił natychmiast po tym, jak *powiedziałam to, co powiedziałam*, był interesujący.
Ciało Gii szarpnęło się, jakby poraził ją prąd. Jej widelec z brzękiem spadł na leżący przed nią talerz i przysięgam, że stała się jeszcze bledsza, niż powinien pozwalać na to jej naturalny, nieumarły odcień. Goliath
















