**KAELIA**
Na tyłach limuzyny panowała absolutna cisza. Usiadłam jak najdalej od Goliata. Płonęła we mnie złość; potraktowałam jego odmowę powstrzymania Reno jako osobistą zniewagę. Ostatnio chyba często mi się to zdarzało. Odbieranie słowa „nie” jako osobistej obrazy. *W kogo ja się, kurwa, zmieniam?*
*Jezu. Co się ze mną ostatnio dzieje?*
Nie powinnam być zła na Goliata, po prostu wykonywał swoj
















