**KAELIA**
Zbudziłam się w nieznajomym łóżku, w nieznajomym pokoju, w wielkim, puszystym, nieznajomym szlafroku. Głowa mi pękała, szyja bolała, a całe ciało rwało mnie tak bardzo, jakbym spadła ze schodów. Siadając ostrożnie, oparłam się plecami o wezgłowie ogromnego łóżka, w którym leżałam, pojękując lekko, gdy przed oczami zafalował mi obraz. Biorąc głęboki oddech, spróbowałam ułożyć sobie w gło
















