**KIERAN**
Po odnalezieniu Gii w jej pokoju, kazałem kilku strażnikom odprowadzić ją do Sali Narad. Nie powiedziałem jej dlaczego, a ona nie pytała, ale jedno spojrzenie w jej oczy wystarczyło, bym wiedział, że była śmiertelnie przerażona. *I dobrze. Powinna być.* Bo kiedy obudzę Basa i pokażę mu nagranie ze śniadania z Kaelią i Gią, on po prostu wpadnie w szał. Nie mogę uwierzyć, że kiedyś uważał
















