**KAELIA**
Smolista ciemność sypialni nie dawała żadnej ochrony. Wstrzymałam oddech, zmuszając każdy mięsień mojego nagiego ciała do pozostania w zablokowaniu pod pościelą, gdy ciężki materac ugiął się za moimi plecami. Sam ciężar intruza zatrząsł masywną ramą łóżka, ciągnąc w dół sprężyny. Trzymałam twarz zwróconą w stronę przeciwległej ściany, udając głęboki sen, chociaż moje serce wystukiwało g
















