**KAELIA**
Obserwowałam Basa, gdy ruszył w stronę drzwi, by wyjść. Dyszałam oparta o ścianę, a mój umysł gorączkowo próbował wymyślić sposób na to, by go udobruchać. Może, gdybym zrobiła coś, by mu to wynagrodzić. Albo zachowywała się jak bezduszna niewolnica, którą chciał, abym była przez resztę dnia, przemyślałby ponownie moją... karę. Nie wiedząc dokładnie, co dla mnie zaplanował, nie byłam naw
















