**KAELIA**
Krzyk, który wyrwał się z gardła Rocco, gdy gorąca, czarna herbata uderzyła go w twarz, *naprawdę* wywołał u mnie chichot. Zbierało mi się na potężny śmiech i byłam zmuszona zacisnąć obie dłonie na ustach, by powstrzymać się od niekontrolowanego rechotu. Ale Rocco... on nie wydawał się uważać tego za zabawne.
– Suko! – wrzasnął. – Ty pieprzona suko! Zabiję cię, kurwa!
Moje ciało zaczęło
















