**KAELIA**
– Wstawaj, skarbie... ktoś tu domaga się twojej uwagi.
Zostaję wyrwana z objęć wyjątkowo przyjemnego snu przez głos, który nie tylko porusza moje wnętrze i rozpala jego środek, ale też podsyca w nim ogień. Chociaż moja łechtaczka pulsuje teraz z oczekiwania, łaknąc obietnicy porannego orgazmu, odmawiam wstania. Lubię spać, a z jakiegoś powodu moje łóżko jest dziś rano znacznie wygodniej
















