**KAELIA**
„Co jest, kurwa?” – powiedział Kieran, a jego twarz wykrzywiła się w maskę furii.
„Kieran” – szepnęłam.
Złapał mnie za ramię i szarpnął ku sobie, po czym, rozejrzawszy się szybko na boki, zaczął mnie ciągnąć w stronę windy służbowej.
Syknął: „Nie wierzę, że mogłaś zrobić coś takiego. Wjedziemy windą, żeby nikt cię nie zobaczył w *jego* szlafroku”.
„Boli!” – pożaliłam się.
Natychmiast ro
















