**BAS**
Oglądałem, jak śpi przez dobrą godzinę, po czym zamknąłem jej apartament na klucz i skierowałem się do swojego pokoju, by utopić się w butelce Jacka. Wchodząc do swoich pokoi, ruszyłem prosto do barku w rogu, udając, że nie zauważam Gii siedzącej na mojej kanapie, i opróżniłem pół butelki duszkiem. Rozdzierając koszulę, by złapać trochę powietrza, wyciągnąłem broń i odciągnąłem kurek, po c
















