**KAELIA**
Atmosfera w jadalni była niemożliwie gęsta, przesycona upiornym, iskrzącym prądem napięcia, który sprawiał, że przy każdym oddechu czułam się tak, jakbym wciągała do płuc potłuczone szkło. Cisza naciągnęła się tak mocno, że groziła pęknięciem. Laserowe spojrzenie Rocco pozostawało drapieżne i nieustępliwe, śledząc każdy mój pojedynczy ruch z przerażającą, wyjątkową intensywnością. Jego
















