**KAELIA**
Nie zatrzymałam się, dopóki ciężkie drewniane drzwi mojego apartamentu nie zatrzasnęły się za mną. Przekręciłam zamek, a metaliczne kliknięcie odbiło się echem w cichym pokoju. Moja klatka piersiowa falowała. Cofałam się, aż mój kręgosłup uderzył w ścianę. Osunęłam się na podłogę i przyciągnęłam kolana do piersi. Obraz Basa, wbijającego palce w mokrą cipkę Gii prosto przy śniadaniowym s
















