**KAELIA**
Ciężkie drzwi apartamentu zatrzasnęły się za mną, izolując mnie w cichym bezpieczeństwie mojego pokoju. Moje ręce trzęsły się, gdy zdejmowałam podartą sukienkę, a zniszczony materiał przylegał do lepkiego ciepła jego spermy. Moja skóra cierpła. Brutalna napaść na tle seksualnym w jadalni wciąż pulsowała mi między udami, będąc bolesnym przypomnieniem o potworze zarządzającym tą posiadłoś
















