**KAELIA**
*Bas... ty pieprzony fiucie.*
– Co się stało? Zabrakło ci słów? – Uśmiecha się złośliwie, a ja posyłam mu wrogie spojrzenie. – Z drugiej strony, może jednak nie powinnaś pić tego miodu z cytryną. Nawet mi się podoba, że dla odmiany nie możesz pyskować.
*Pierdol się, Bas.*
Pokazuję mu środkowy palec, a on chwyta go w dłoń, przyciągając do ust, by go pocałować.
– Nie sądzę, aniołku. Zam
















