**KAELIA**
Nadal czułam na sobie wzrok tego dupka, Ferrary, kiedy podszedł kelner, by przyjąć nasze zamówienie. Rozglądając się dookoła, zdałam sobie sprawę, że nigdzie nie było widać Nadii i Puncha, a Goliat również przepadł bez wieści. *Gdzie oni, do cholery, poszli?* Wzruszając ramionami, zamówiłam cioppino i tuczącą miseczkę dwukolorowego musu czekoladowego na deser, a potem patrzyłam, jak Ren
















