Z punktu widzenia Cassiana Vargo.
Ta mała lisica rzuciła na mnie czar. Namieszała mi w głowie tak, że ledwo mogłem trzeźwo myśleć. Ciężkie żelazne skrzynie ze złotem leżące na marmurowej podłodze nie znaczyły już dla mnie nic. Za każdym razem, gdy zamykałem oczy, moje ciało pragnęło odurzającego, miodowego smaku jej miękkich warg z naszego wymuszonego pocałunku. Czułem się, jakbym odkrył zakazany
















