Czarny SUV zatrzymał się na środku mostu. Drzwi się otworzyły i wysiedli z niego mężczyźni, a ich ciężkie buty zadudniły o beton. Światła ich latarek omiotły wrak; rozbite samochody wciąż płonęły, wyrzucając w górę gęste kłęby dymu.
Jeden z mężczyzn podszedł bliżej, mrużąc oczy, gdy spojrzał przez krawędź mostu w ciemną, rwącą wodę w dole. – Wygląda na to, że... – mruknął, przechylając głowę. – ..
















