Zimna woda uderzyła Callę niczym policzek, wyrywając ją z ciemności w sam środek koszmaru. Zachłysnęła się powietrzem, otwierając szeroko oczy; lodowata woda przemoczyła ją do suchej nitki, sprawiając, że podarta sukienka przykleiła się do jej drżącego ciała. Ból przeszył jej nadgarstki, ręce miała związane nad głową zardzewiałymi łańcuchami, które wrzynały się w skórę. Jej palce u stóp ledwie dot
















