POV Calli
Przełknęłam ciężko ślinę, wpatrując się tępo w swoje blade odbicie w wysokim, bogato zdobionym lustrze. Kobieta patrząca na mnie wydawała się obcym człowiekiem uwięzionym w kunsztownym przebraniu. Hildy, główna stylistka, krzątała się nerwowo wokół moich stóp, poprawiając zamiatający podłogę tren mojej głęboko wyciętej, oszałamiającej sukni ślubnej. Nieskazitelnie biały jedwab przylegał
















